Temat: O teleturniejach • fraszka 1/5

Do „Milionerów”.
Trema tam przemożna,
tylko dwa fotele
a zgubić się można.
*
Z boku widownia na niego patrzy,
nie zbierze myśli, kół tylko ma trzy.
*
Wiedzy małe ma ilości,
to nie kapnie subtelności.
*
Własna forsa nie ceniona, gdy apetyt na miliona.
Z domu żona go wyrzuci, gdy z tysiącem do niej wróci.
*
Nie znał odpowiedzi wycofał się zaraz.
Dwadzieścia tysięcy? To przecież jak znalazł.
*
W gestii sugestii to, by zagrała
między ciosami trąba,
jako instrument a nie część ciała.
*
A i cebulka spuściła nosa,
bo nawet dymka,
to tylko przerwa na papierosa.
*
Balsam mu nie był potrzebny wcale,
no bo Lenina wykuto w skale.
*
Wygrywają sporą kasę, na uściski baby łase.
Trzeba dużą mieć wygraną, by być mocno wyściskaną.
Nawet, gdy mu przejdzie, jako Przytulicki
do historii wejdzie.
*
Miej siły w rezerwie, by przetrwać reklamy,
te które są w przerwie.