Temat: Wspomnienia z PRL-u • fraszka 28/51
Przed stanem wojennym ten stróż
i do niego się przyczepił,
gdy dla miru coś podpisał, nagle się odczepił.
Nie tylko o donosy już wtedy chodziło,
lecz by donosicielstwo bardziej się rozmyło.
*
Podpisywać też musieli, chociaż nie z miłości,
zobowiązania o tajemnicy wynalazków z obronności,
i o miejscu, gdzie był schron dla ich dzieci i ich żon.
*
Próbował uciekać bezpiece,
gdy przyłaził, to się ukrywał,
między regałami w bibliotece.
Pracownicy pomagali,
gdy nadchodził, ostrzegali.